
Podobny proces miał miejsce również w Hiszpanii. Walka wielkich mocarstw o podział Afryki nie ograniczyła się do północnej części kontynentu. Już w 1876 r. król belgijski Leopold II, władca o zmyśle wybitnie przedsiębiorczym i kupieckim, utworzył pod swym kierownictwem tzw. Międzynarodowe Towarzystwo Badania i Cywilizowania Afryki (Association Internationale pour Exploration et Civilisation d'Afrique).
„Cwaniak, finansista, aferzysta... Dobry typek" — charakteryzował Lenin koronowanego spekulanta. Zorganizowanie towarzystwa było swoistego rodzaju kamuflażem dyplomatycznym. Wyrażone w tej nazwie i deklaracjach publicznych filantropijne i naukowe cele były tylko szyldem. W rzeczywistości towarzystwo dążyło do zaboru i eksploatacji dorzecza Konga. Leopold pozyskał dla swej służby znakomitego badacza tych rejonów, Amerykanina Stanleya. W 1879 r. Stanley na czele ekspedycji ponownie udał się do dorzecza Konga, gdzie założył szereg punktów oparcia i zawarł około 400 umów z wodzami tubylców.
"
Tekst zaczerpnięty z "Historia dyplomacji 1871-1914" wyd. Książka i Wiedza; rok 1972